Dodano: 2006-11-20 18:01
Ja oczywiscie zgadzam sie oddać organy w razie twu twu jakiegos wypadku...
jeżeli to w jakis sposob pozwoli przezyć drugiej osobie...
mam wielkie serce i nie moge patrzec na ludzkie cierpienie <
od kazdym względem{ fizyczne i duchowe i jeszcze jakies tam 8) }>
Dodano: 2006-11-20 19:26
Miło jest czytać takie posty, dobrze widzieć, ile jest dobrych osób... :)
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-20 21:21
| gothic_girl napisał(a): |
| Na uczelni beda cie kroic, zdzierac skóre,wybebeszać itp :) Wiem bo moja siostra jest po medycynie :) |
| horsea napisał(a): |
]Mmmm... mniam, mniam a co z resztkami??? w formalinę, czy dla psa profesora? :twisted: |
No cóż dla studenta wszystko sie nada
...pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...
Dodano: 2006-11-20 21:53
Ja chiałam by po mojej śmierci nic się nie zmarnowało, a resztki poszły właśnie dla psów, jeśli nie umrę na jakieś chorubsko... Ale wszystkich ten pomysł obrzydzał i budził tylko niechęć, więc przestałam o tym wspominać... Ale szczerze mówiąc nie sądzę, by ciało dla trupa miało jakieś znaczenie, a jak może się przydać, to chyba lepiej, niż by gniło w trumnie - już nie mówiąc, że szkoda kasy na samą trumnę.Rozumiem dlaczego ludzie wydają pieniądze na pogrzeby bliskich, sama pewnie bym wydała, ale nie chcę, by przez "szacunek i pamięć" dla mnie ktoś płacił, skoro mi nie zależy...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-20 22:30
Ja chyba jako jedyny tutaj nie chce oddać organów..... hmm.... Jeżeli chodzi o moje ciało to jestem tradycjonalistą (odnosząc się do pochówków naszych przodków).....Baa..... Nie chce nawet by moje ciało było spalone... Nie lubię go zbytnio ale jednak jest moje czy tego chce czy nie..... Nie znam istoty duszy...nawet nie wiem czy jest, ale może w każdym z organów jest jej cząstka??.... Może jednak zjedzenie ciała przez robaki ma jakiś sens..... Nie wiem ale coś mi mówi....podświadomość, istynkt, wewnętrzne ja.....że nie chcę zostać dawcą..... Wole pomagać ludziom w inny sposób.......
Dodano: 2006-11-20 23:03
I tak jest za dużo ludzi na świecie.
Tylko tak można myśleć, dopóki nie chodzi o kogoś bliskiego... W każdym razie nie musisz zostawać dawcą, a że chcesz pomagać w inny sposób jak najlepiej o Tobie świadczy. :)
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-20 23:09
Coś dla samobójców przepis na przyjemne z pożytecznym
bierzemy motor najlepiej jakiś ścigacz( taki dla dawców) po czym rozpędzamy się na nim tyle ile fabryka dała najlepiej koło jakiejś wiejskiej dyskoteki i wjeżdżamy w grupę głupich dresiarzy ty popełniasz sepuku dajesz organy i inni z wypadku moze beda tez wtedy dawać
Bądź miły dla swojego wroga nic bardziej go nie wkurwi
Dodano: 2006-11-20 23:48
Seppuku to nie jest o samo co samobójstwo, ale nieważne. Sposób niby dobry, tylko motoru szkoda...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-21 00:20
zawsze mozna wziasc granat i sie troche rozerwać w tłumie
Bądź miły dla swojego wroga nic bardziej go nie wkurwi
Dodano: 2006-11-21 00:23
ja chetnie bym oddala dzis troche krwi :)
mozna by ja oczyscic, i jeszcze nie jeden kloszard by sie spoil :D taka mam zawartosc %
:twisted:
Dodano: 2006-11-21 00:25
Noone81 - mamy teraz wampiriadę na AMG :D :D :D
między fiordami a fieldami
Dodano: 2006-11-21 00:41
Dodano: 2006-11-21 00:46
| noone81 napisał(a): |
| no ciekawe lili czy tylko pobieracie, czy tez cos oddajecie :twisted: ? |
hmmmm tego to ja nie wiem, ani tam nie pracuję ani nie studiuję :wink:
kiedyś oddawali teraz nie wiem jak to tam jest
między fiordami a fieldami
Dodano: 2006-11-21 00:48
kurde!! a ja slyszalam, ze chociaz czekolade daja, tylko ze nie taka milke tylko jakas biedronke :D
Dodano: 2006-11-21 00:53
| noone81 napisał(a): |
| kurde!! a ja slyszalam, ze chociaz czekolade daja, tylko ze nie taka milke tylko jakas biedronke :D |
ble. czekoladopodobną Nie, no myślę, że parę kostek każdy dostanie.
ale na serio to przecież akcja ma tam jednak szlachetny cel.
między fiordami a fieldami
Dodano: 2006-11-21 09:22
| Kalosz napisał(a): |
| Coś dla samobójców przepis na przyjemne z pożytecznym
bierzemy motor najlepiej jakiś ścigacz( taki dla dawców) po czym rozpędzamy się na nim tyle ile fabryka dała najlepiej koło jakiejś wiejskiej dyskoteki i wjeżdżamy w grupę głupich dresiarzy ty popełniasz sepuku dajesz organy i inni z wypadku moze beda tez wtedy dawać |
Gorzej gdy Twoje organy dostaną ci rozjechani dresiarze
:lol: :lol: :lol:
Popularna kiedyś nalepka na samochód:
"wyprzedzaj śmiało ktoś czeka na Twoją nerkę"
:twisted:
Za encyklopedią interii:
HARAKIRI , sepuku
japońskie rytualne samobójstwo; rozpowszechnione wyłącznie wśród samurajów; istnieją dwa rodzaje h.: dobrowolne, uznawane za bohaterstwo, np. dla uniknięcia niewoli czy zaprotestowania przeciw postępowaniu możnowładców, i karne, traktowane jako przywilej umożliwiający uniknięcia kary śmierci z ręki kata; h. miało wówczas określony rytuał, odbywało się w asyście świadków i przyjaciół, z których jeden po dokonaniu h. przez skazanego obcinał mu głowę; h. dobrowolne znane jest od IX w.; karne od XV w.; zniesione w 1873; h. dobrowolne utrzymało się jako szczątkowy obyczaj; stosunkowo liczne np. po klęsce Japonii w II woj. światowej.
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2006-11-22 20:10
Hmm... co ze mną będzie po śmierci to wszystko mi jedno. Niemniej jednak milo by bylo, gdybym się na coś przydala. Tj. wlasciwie nie ja, ale moje organy
A za życia... hmm... nie wiem. Trudno powiedzieć. To chyba też zależy komu.
( Now drink the cyanide! )
Dodano: 2006-11-23 22:40
Przypomniała mi się tragedia, która miała miejsce w Gdańsku w 94 roku. Podczas pożaru Hali Stoczni wiele osób zostało dotkiliwie poparzonych. Wtedy to ruszyła akcja przeszczepiania sztucznej skóry. Ale najpiękniejsze było to, że ludzie się organizowali i chciali oddawać własną skórę!!!!
Miałam wtedy 13 lat i byłam chudsza od Kostuszka :) i nie mogłam się swoim alabastrem podzialić
Ale akcja była o prostu rewelacyjna!
Dodano: 2006-11-24 17:38
cudownie, że ludzie potrafią się w najbardziej potrzebnym momencie się zorganizować i poświęcić kawałek siebie.... dosłownie :wink:
Dodano: 2006-11-28 10:45
Zdaje się, że ostatnio był tu post noone81 z sensownym pytaniem: po jakim czasie od śmierci mozna pobrać organy?
Może ktoś zna odpowiedź :?:
Przypuszczam, że póki krew nie skrzepnie i taki organ można "wypłukać" to się nadaje i chyba stąd ten pośpiech przy pobieraniu organów zaraz po odłączeniu od aparatury.
Od "zimnych" ciał już się chyba nie da nic pobrać?
P.S. Uniżona prośba do szanownych moderów: jak sprzątacie, to chociaż sygnalizujcie. 8O
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
nie, nie i jeszcze raz nie. Dodano: 2007-05-17 11:15
A zatem Kaze przestaje być jedynym w tym temacie, który jest przeciwny.
Nie zgadzam się na wyprawianie czegokolwiek z mojego ciała. Czy uratuje kilku ludzi, czy choćby jednego, nie dotykać mnie. Być może wiąże się to z tym, że jestem absolutnie antynaukowa i antymedyczna. Nie. Nie zemszczę się na "niewinnych" ludziach. I można uważać, że jestem zła, bo nie chcę się dzielić, ale w związku z moją filozofią mnie to w ogóle nie interesi. Nawet po śmierci to jest moja powłoka. M.in. w ten sposób czczę kult zmarłych, który jest dla mnie bardzo ważny.
Chcę dać się skremować, tylko jest jeden problem. Czas i temperatura kremacji nie spala ciała doszczętnie. Pozostają jakieś resztki. A w urnie ląduje jedynie popiół. Gdzie trafia reszta... wolę nie myśleć.
Kiedyś byłam zainteresowana oddawaniem krwi. Teraz mi przeszło. A mam grupę 0. Chyba, że ktoś z mojej rodziny będzie w potrzebie. Jednak nawet na takie przypadki spoglądam bardzo niechętnie.
Dokąd mam pójść, żeby dostać kwitek, na którym zadeklaruję się, że nie chcę, aby cokolwiek ze mnie pobierali?
Pozdrawam serdecznie :D
nigdy nie oceniam poniżej 5 * 6 - 7 - przynajmniej jest na temat (zwykłe zdjęcie) * 8 - super (posiada klimat) * 9 - 10 - zostajesz oskarżon-a/y o opętanie mnie ]:> (w moim guście)
Dodano: 2007-05-17 11:30
Co do dawstwa za życia - to jeśli w potrzebie będzie osoba którą kocham bardziej od siebie - oddam częsc siebie, choć ze strachem zapewne. Szczęsliwie wszystkie takie osoby cieszą się dobrym zdrowiem - oby jak najdłuzej :D
Co do dawstwa pośmiertnego - to jak większości wypowiadajacych się - nie zalezy mi na tym co się z ciałem bedzie działo po śmierci, ale jeśli moi bliscy mieliby cierpieć z powodu wyciecia mojemu trupkowi nerki czy innego narzadu, to wole oszczedzić im cierpienia i zostac w jednym kawałku.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Re: nie, nie i jeszcze raz nie. Dodano: 2007-05-17 11:53
| athanasios napisał(a): |
| Dokąd mam pójść, żeby dostać kwitek, na którym zadeklaruję się, że nie chcę, aby cokolwiek ze mnie pobierali?
Pozdrawam serdecznie :D |
Centralny rejestr sprzeciwów http://www.poltransplant.org.pl/crs1.html
ale z tego co wiem wystarczy oświadczenie woli trzymane np.: w portfelu z dokumentami (wypisać i zalaminować).
Pozdrawiam,
H.
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-05-17 12:08
| Horsea napisał(a): |
| Zdaje się, że ostatnio był tu post noone81 z sensownym pytaniem: po jakim czasie od śmierci mozna pobrać organy?
Może ktoś zna odpowiedź :?: Przypuszczam, że póki krew nie skrzepnie i taki organ można "wypłukać" to się nadaje i chyba stąd ten pośpiech przy pobieraniu organów zaraz po odłączeniu od aparatury. Od "zimnych" ciał już się chyba nie da nic pobrać? |
Oczywiście - organy pobiera się zaraz po stwierdzeniu zgonu, ale nie jest to takie proste, ponieważ dawca musi spełniać wiele restrykcyjnych warunków, przejsc wiele badań kwalifikujących, a zgon stwierdzany jest przez specjalną komisję lekarską (trwa to nawet do kilkunastu - kilkudziesięciu godzin, jeżeli mówimy o śmierci mózgowej). Organy muszą zostać pobrane jak najszybciej po odłączeniu od aparatury, ponieważ od razu rozpoczynają się procesy degeneracyjne (dlatego organy pobiera się od pacjentów, których funkcje życiowe ustały w szpitalu).
W Polsce na przeszczep czeka 2–3 tys. osób. Wiele z nich umiera, bo brakuje dawców. Narządy pozyskiwane są u nas głównie od zmarłych, na zasadzie zgody domniemanej. Przepisy pozwalają pobierać organy od każdego nieboszczyka, pod warunkiem że za życia nie wyraził sprzeciwu. Ale lekarze zawsze proszą krewnych o zgodę na pobranie narządów. I rzadko ją uzyskują. W efekcie nasze standardy znacznie odbiegają od europejskich. W Polsce dokonuje się średnio 12 pobrań nerek na milion mieszkańców, w Europie wykonuje się ich od 50 do 80.
Z kolei pobieranie narządów od żywych dawców jest w Polsce obłożone wieloma restrykcjami prawnymi. Ustawa transplantacyjna z lipca 2005 roku dopuszcza jedynie przeszczepy rodzinne oraz między osobami, które łączy szczególna zażyłość. Aby wyeliminować nadużycia, każdy taki przypadek bada Komisja Bioetyczna, a zgodę wydaje sąd.
Jeśli chcesz mieć wpływ na to, co stanie się z twoimi narządami, zadbaj o złożenie stosownego oświadczenia woli. Deklaracja taka może mieć formę ustną lub pisemną. Oświadczenie ustne (zgoda lub sprzeciw) powinno być złożone w obecności dwóch pełnoletnich świadków już po przyjęciu do szpitala. Oświadczenie pisemne może zawierać zarówno zgodę, jak i sprzeciw wobec pobrania twoich organów.
W przypadku zgody możesz np. skontaktować się ze Stowarzyszeniem “Życie po przeszczepie". Po wysłaniu swoich danych na adres mailowy: stowarzyszenie@przeszczep.pl, otrzymasz bezpłatnie druk specjalnego oświadczenia.
Jeśli jesteś przeciw, możesz zastrzec swoją wolę w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, złożyć pisemne oświadczenie, które będziesz nosić przy sobie (np.w dokumentach), lub wyraźnie oświadczyć to rodzinie, która i tak zazwyczaj musi wyrazić zgodę na ew.odłączenie od aparatury, czy zaprzestanie "uporczywej terapii".
Dla mnie uporczywa chęć zatrzymania wszystkich swoich "części" po śmierci jest niepojęta, ale cóż - pojmowanie świata i poglądy bywają różne.
athanasios a mogę wiedziec (tak z ciekawości) jakiego jesteś wyznania? Kult zmarłych (przynajmniej w naszej kulturze) nie jest ściśle związany z czczeniem szczątków zwłok...
Dawstwo organów Dodano: 2007-05-17 12:35
Dzięki Krax :lol:
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!